Hushoffice

Blog

Cicho ale nie za cicho – wyjaśniamy akustykę kabin do pracy

Użytkownicy biur wielkoprzestrzennych, tzw. open space, najczęściej skarżą się na panujący w nich hałas. Firmy takie jak nasza starają się wprowadzać skuteczne rozwiązania dla miejsc pracy biurowej – zajmują się tym problemem, odkąd błyskawicznie unaocznił go trend na biura open space.

Rynek zalany został przez ekrany, ścianki działowe, panele, a nawet kafelki czy farby dźwiękochłonne, reklamowane jako skuteczne sposób na błogosławioną ciszę w biurach. Jednakże chyba najbardziej cenionym rozwiązaniem są kabiny akustyczne. Kabina akustyczna stanowi dwukierunkową barierę dla dźwięku – tego od otoczenia i z jej wnętrza – pozwalając odzyskać prywatność i miejsce do koncentracji nad obowiązkami zawodowymi.

Tu właśnie kabiny akustyczne sprawdzają się najlepiej. Kabina akustyczna pozwala użytkownikowi opanować chaos i zalew bodźców typowy dla biur open space. Kabiny takie mają niewielkie gabaryty, są przenośne i atrakcyjne wizualnie. Co więcej, można je rozbudować w miarę rozwoju zatrudnienia w przedsiębiorstwie. Należy też pamiętać, że nie są wyłącznie dźwiękoszczelnymi „pudełkami do pracy w ciszy”. Dobrej jakości kabina akustyczna to owoc wręcz genialnych rozwiązań technicznych. Zobaczmy zatem, na czym polegają.

Po pierwsze należy pamiętać, że bezwzględna cisza nie jest korzystna

Istnieje przekonanie równie powszechne, co błędne, że celem rozwiązań akustycznych musi być bezwzględna cisza w przestrzeni biurowej. Sęk w tym, że kompletna cisza jest niezdrowa dla psychiki, niepokojąca dla ducha i wręcz szkodliwa dla zdrowia ludzkiego. Dotyczy to zwłaszcza kabin akustycznych lub osobistych.

Wyobraźmy sobie najpierw ciszę w biurze open space. Wyobraźmy sobie zespół pracowników przebywających codziennie w sali, którą w całości wytłumiono za pomocą przegród dźwiękochłonnych, farby akustycznej na ścianach i sufitach oraz innym, niezliczonym wręcz elementom wygłuszającym, i to tak dalece, że ostatecznie w pomieszczeniu panuje katedralna wręcz cisza. Wyobrażacie sobie, jakie to krępujące dla pracowników? Nawet gdy chcą chwilę pogadać szeptem, wiedzą, że w przytłaczającej ciszy każdy w sali open space będzie słyszał ich wyraźnie. Wiecie, jak frustrujące jest nie móc swobodnie myśleć na głos? W takich warunkach krępujący może być klekot klawiatury komputerowej! Człowiek przebywając
w bardzo cichym otoczeniu, robi się niezwykle wrażliwy na to, jak głośno się zachowuje.

The Sound Agency to specjalistyczna grupa badaczy akustyki, którzy doskonale rozumieją, jak duży wpływ ma powyższa problematyka dźwięku i ciszy na sposób myślenia, odczuwania
i zachowania człowieka. Podważają oni błędny dogmat o konieczności bezwzględnej ciszy:

– Jeśli mamy pomieszczenie open space użytkowane przez 60–70 osób i panuje tam całkowita cisza, każda z nich boi się nawet skorzystać z telefonu. A gdy już ktoś zacznie rozmawiać przez komórkę, zdenerwuje tym średnio 15, 20 osób w pomieszczeniu”.

Rozpatrzmy teraz przykład pracy samodzielnej w całkowicie wyciszonej kabinie akustycznej. Niech kabina taka zachowuje się jak komora bezechowa. Komory bezechowe to pomieszczenia badawcze tak skonstruowane, by pochłaniać i wyciszać WSZELKIE fale akustyczne. Nie bez powodu mówi się, że są najcichszymi miejscami na świecie. Praca w takich warunkach może wydawać się czymś cudownym dla osób, które muszą codziennie walczyć o pięć minut spokoju w głośnych biurach. Jednakże bezwzględnie cicha kabina, w której przebywamy samotnie, jest istnym koszmarem. Istnieje nieoficjalny rekord długości samodzielnego pobytu w komorze bezechowej. Wyniósł zaledwie 45 minut. Człowiek przebywając sam w idealnej ciszy, czuje co najmniej instynktowny niepokój, jeśli nie coraz silniejszy strach.

Cicha atmosfera w biurowej kabinie akustycznej

Celem technik izolacji akustycznej stosowanej do budowy biurowych kabin akustycznych jest rozwiązanie problemu bardziej złożonego niż po prostu „odcięcie całego hałasu z pomieszczenia biurowego”. Celem kabin akustycznych serii Hush – jak zresztą każdej dobrej kabiny dźwiękochłonnej – jest zagwarantowanie względnie cichej atmosfery.

Ujmując rzecz technicznie, cicha atmosfera to hałas w tle lub w pomieszczeniu biurowym mieszczący się w takim zakresie siły dźwięku, w którym ludzie mogą komfortowo skupić się na pracy. Dźwięki w tym zakresie nie wytrącają pracownika z równowagi, nie utrudniają skupienia, lecz są na tyle wyraźne, by nie czuli się skrępowani ciszą. Pojęciu cichej atmosfery odpowiadają najlepiej ciche, przyjemne lub kojące przytłumione odgłosy. Dlatego też cichą atmosferę w kabinach akustycznych można opisać następująco: osoba w niej pracująca (zakładając typową, szczelnie zamkniętą kabinę) słyszy jedynie przytłumione dźwięki z przestrzeni open space. Jednocześnie osoby przebywające na zewnątrz kabiny nie słyszą odbywających się w niej rozmów.

Dlatego też rozpatrując metodę „ABC” panowania nad hałasem w pomieszczeniach biurowych (gdzie „ABC” jest skrótem od angielskich pojęć „Absorb” – pochłaniać, „Block” – blokować i „Cover” – maskować dźwięk), należy pamiętać, że jej celem jest dać każdemu z pracowników idealne dla niego środowisko akustyczne, czyli takie, które odpowiada jego własnemu poczuciu cichej atmosfery.

Każdy człowiek ma inne pojęcie „cichej atmosfery”, czyli akustyki idealnej

Pojawia się zatem istotna kwestia: każdy człowiek ma własne poczucie cichej atmosfery. Jeszcze prościej mówiąc, każdy człowiek inaczej reaguje na hałas i dźwięki. Dlatego też poziom dźwięku otoczenia idealnie sprzyjający pracy zależy od odbiorcy dźwięku. Należy ponadto pamiętać, że nie ma jednego wzoru atmosfery akustycznej, różni się ona w zależności od rodzaju wykonywanej pracy. Współczesne biura cechują się natomiast dużą zmiennością zadań w ciągu dnia pracy.

W ten sposób docieramy do kolejnej istotnej przyczyny, dla której wnętrza wielofunkcyjne, dostosowane do różnorodności wykonywanej w nich pracy, są najlepsze dla człowieka. Biuro open space, w którym można pracować dynamicznie i które jest elastyczne dzięki różnorodności dostępnych w nim stref (inaczej środowisk) pracy, odpowiada wielu potrzebom
i upodobaniom – każda z owych stref różni się charakterem cichej atmosfery. Różnorodność ta umożliwia pracownikom wybór miejsca, w którym pracuje się im najlepiej – w tym wybór panującego tam dźwięku. Kabiny różnią się charakterystyką akustyczną pod względem swojej wielkości – inna będzie ona w kabinach jednoosobowych, wieloosobowych kabinach do spotkań i naprawdę dużych kabinach konferencyjnych. To właśnie jest podstawą różnorodności akustyki w poszczególnych strefach pracy.

Jeśli zatem użytkownik chce, by kabiny akustyczne stały się nieodzownym elementem projektu akustyki wnętrza jego biura, powinien zastanowić się nad urozmaiceniem stref pracy pod względem poziomu dźwięku – dobierając w tym celu kabiny zamknięte oraz kabiny półotwarte.

Niech przykładem dla powyższych rozważań będzie nasza kabina hushMeet.open. Kabiny półotwarte tego typu skonstruowane są tak, by dawały wrażenie częściowej przystępności – mają częściowo funkcjonować w dynamice otaczającego je pomieszczenia, być otwarte na jego ciepło, dźwięki i światło. Taka kabina jest idealna dla osób, które nie chcą całkowicie odcinać się od biurowej krzątaniny i jej dźwięku.

Cicha atmosfera dopracowana w każdym szczególe

Kabiny Hush projektuje się z założeniem, że panujący w nich poziom dźwięku ma być zdrowy dla użytkownika i sprzyjać jego pracy. Każda kabina Hush jest konstrukcją relatywnie niedużą, by dawała jak najlepsze właściwości